W ostatnich dniach w Sanoku miało miejsce zdarzenie, które przypomina o niezwykłej roli, jaką pełnią policjanci nie tylko w godzinach służby, ale również w życiu codziennym. Młodsza aspirant Barbara Milczanowska z posterunku w Besku, wracając do domu, natrafiła na leżącego w rowie mężczyznę. Jej szybka reakcja nie tylko umożliwiła udzielenie mu pomocy, ale również przyczyniła się do zapewnienia mu bezpieczeństwa na resztę nocy.
Incydent miał miejsce na ulicy Kmicica około godziny 22. Policjantka nie wahała się ani chwili. Zatrzymała swój pojazd, aby pomóc mężczyźnie wydostać się z niebezpiecznej sytuacji. Po wydobyciu go z rowu, natychmiast wezwała służby ratunkowe, co znacząco przyczyniło się do dalszej pomocy.
Na miejscu interweniowali policjanci oraz ratownicy medyczni, którzy zbadali stan mężczyzny. Okazało się, że był on wyziębiony, jednak nie wymagał hospitalizacji. Szybka akcja policjantki pozwoliła na przetransportowanie go do domu, gdzie został przekazany pod opiekę najbliższej osoby. Ta sytuacja podkreśla, jak ważne jest odpowiedzialne podejście do potrzeb innych oraz jak niewiele może wystarczyć, by uratować życie – wystarczy tylko jeden telefon na numer alarmowy 112.
Źródło: Policja Sanok
Oceń: Pomocna dłoń policjantki po służbie uratowała mężczyznę
Zobacz Także



